wtorek, 5 stycznia 2010

Pierwszy dzień w pracy po świątecznym urlopie

Pierwszy dzień w pracy po 11 dniowym rozbracie z korporacyjną rzeczywistością. Na dzień dobry wiadomość, że nasza karta Benefit została skasowana od nowego roku, a za stary rok księgowość pobrała mi 150 zł z konta. Szkoda tylko, że nikt mi wcześniej nie powiedział, że muszę płacić za coś, co w normalnych firmach pracownicy mają za darmo. Luzik. Chyba już się przyzwyczaiłem. Bądź co bądź wszystkie warszawskie firmy rządzą się własnymi prawami. Nie można przecież chcieć od życia zbyt wiele…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz