Myśli nieuczesane o życiu w największym polskim mieście,spisane przez ex-mieszkańca Polski "B"
środa, 6 stycznia 2010
Inwazja śniegu
Syberyjskie mrozy zastąpiły syberyjskie opady śniegu. Cała Warszawa od rana stoi w korkach. Całe szczęście, że mieszkam i pracuję nieopodal metra. Thanks God! Kilkunastominutowa senna jazda i wyskakuję w centrum. Na schodach prowadzących do wyjścia z metra ludzie potrącają się w pogoni za darmową gazetą. „Metro” robi prawdziwą furorę. Prawdziwego warszawiaka można poznać po tym, że tak umiejętnie wepcha się w kolejkę, że złapie „Metro” nie tracąc rytmu biegu…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz