Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do rzeczywistości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do rzeczywistości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Powrót do rzeczywistości

Na szczęście droga powrotna przebiega bez przygód. Wprawdzie nie wiedzieć czemu przez 20 minut stoimy w szczerym polu, gdzieś za Puławami, ale pociąg generalnie przybywa o czasie. Na Dworcu Centralnym tłumek zniechęconych osób czeka na jakiekolwiek połączenie do Gdyni. Pociągi z Wrocławia i Krakowa notują ponad 8 godzinne opóźnienia. PKP - zima 0:3.

Jedyny pech to ludzie na których byłem skazany w przedziale. Dwie kobiety w wieku raczej balzakowskim wracające ze zjazdu na uczelni, o czym nie omieszkały świergotać na cały głos przez bite 3 godziny. Scena zupełnie jak z "Dnia Świra" Koterskiego. Zachwycone nauczycielki - pensjonarki zachwycały się swoją przebiegłością i prezentowały pracowicie przygotowane ściągi, dzięki którym udało im się zdać egzamin. Urocze Panie nie słyszały oczywiście o tak podstawowym kanonie współczesnej kultury, jak wychodzenie z przedziału na czas prowadzenia rozmów telefonicznych. Dzięki temu miałem szansę dowiedzieć się sporo na temat ich życia prywatnego. Po prostu koszmar.

Nastrój uratował mi pokaz fajerwerków WOŚP obejrzany w drodze do metra.