Myśli nieuczesane o życiu w największym polskim mieście,spisane przez ex-mieszkańca Polski "B"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na Zachodzie bez zmian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na Zachodzie bez zmian. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 lutego 2010
Na zachodzie bez zmian etc.
Wszystko po staremu. 5 dni pod znakiem korporacji i 2 dni weekendu spędzone na dochodzeniu do siebie na prowincji. W międzyczasie Donald T. zrezygnował z zaszczytnej funkcji prezydenta naszego zaścianku a Sobiesiak ośmieszył członków komisji śledczej w sprawie afery hazardowej. Jednym słowem - w naszym polskim grajdołku wszystko toczy się jak zawsze. Trzy kroki do przodu, dwa kroki do tyłu...
wtorek, 2 lutego 2010
Na Zachodzie bez zmian
Kolejny tydzień korporacyjnych absurdów przede mną. Chaos.Chaos. Chaos. Na szczęście na dworze trochę cieplej. W metrze widziałem śmieszną kampanię ratusza namawiającą niezameldowanych w Warszawie do płacenia tu podatków. Coś dla mnie - człowieka żyjącego jedną nogą na prowincji, jedną nogą w Wielkim Mieście. Czy brat PIt spełni swoje zadanie???
Subskrybuj:
Posty (Atom)